Sezon czas rozpocząć

W tym roku nieco później niż zwykle, ale sezon w końcu można uznać za rozpoczęty.

Nie ma się co oszukiwać, działka dosyć dokładnie zarosła różnymi chwastami. Niewątpliwie wpływ miało na to kilka czynników, ale nie o tym chciałem pisać. Oczywiście roboty na początku było w  brud. Musieliśmy zdecydować od czego zacząć: przygotowywać grządki na warzywa, czy też zając się częścią ozdobną naszej działeczki, czyli ogródkiem. Oczywiście nie będzie zaskoczeniem fakt, że z tych dwóch pilnych spraw, bliższa mojemu sercu była kwestia skalniaczka i od niego też zacząłem prace. Po ich zakończeniu wygląda on tak:

skalniak5

skalniak4

skalniak6

skalniak7

skalniak8

skalniak9

skalniak10

Roślinki ruszyły z kopyta i bardzo pięknie kwitną. Szczególnie ładnie prezentuje się żagwin. W równie dobrej kondycji zimę przetrwały roślinki w oczku wodnym. Oczywiście szans nie miała pistia, ale z  jej stratą byłem pogodzony, bowiem należy pamiętać, że jest to roślina rosnąca w klimacie o wiele cieplejszym niż nasz. Miło zaskoczyła nas lilia wodna, która puściła piękną odnóżkę.

Drugą stronę ogrodu moja żonka przyozdobiła bratkami i nagietkami. Niewątpliwie dodało to kolorytu tej części ogrodu, który wygląda teraz tak:

dzialka3

dzialka2

dzialka1

Tak więc cała działeczka jest już „obrobiona”. Pozostało tylko koszenie trawy, które zaplanował na weekend:)

Na działce pojawili się jej stali bywalcy, oczywiście nie licząc nas:

jaszczurka

I jeszcze fotka naszego nowego zakupu. Niby fajny i daje dużo zacienionego miejsca, niby wygląda ładnie, aleee… przewraca się przy najmniejszym podmuchu wiatru. Powód jest bardzo prozaiczny. Nóżka w którą został zaopatrzony nie posiada żadnego obciążenia. Tym samym producenci niejako wymuszają zakup odpowiednich, specjalnie dopasowanych ciężarków. Wrodzona ciekawość skierowała moje kroki do sklepu ogrodniczego i tam okazało się, że obciążnik do mojego parasola kosztuje 130 zł!!! co przy cenie samego parasola wynoszącej 200 zł jest kosmiczną kwotą. Oczywiście ostatecznie stanęło na tym, że kupiliśmy dwie najzwyklejsze plastikowe podstawy, które wypełnia się albo wodą albo piaskiem. Może nie będzie to wyglądać tak wyrafinowanie i ładnie, ale za to jedna taka podstawa kosztuje 20 zł, a nie 130, na zdjęciu parasol stoi obciążony cegłami:

parasol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *