Kto zamieszkał w oczku?

glowne

Jako, że dosyć dawno nie było postu związanego z oczkiem dziś nadrabiamy zaległości, a nadrabiać jest co.

Oczko ma się dobrze. Tak można w skrócie opisać stan naszej największej w tym roku inwestycji. Roślinki rozrosły się nawet lepiej niż myślałem. Najbardziej obawiałem się ataku glonów, jednak szybki rozrost zarówno moczarki jak i rogatka sztywnego skutecznie ograniczył ilość składników niezbędnych do ich rozwoju. Woda, mimo panujących stosunkowo wysokich temperatur, ciągle jest przezroczysta tak, że spokojnie można dostrzec dno zbiornika. Powiem więcej zarówno rogatek jak i moczarka rozrosły się tak, że co jakiś czas muszę pozbywać się ich nadmiaru. Równie dobrze rośnie lilia. Co chwilę wypuszcza nowe liście, chociaż w tym roku nie ma co liczyć na jakikolwiek kwiat. Mam nadzieję, że zmieni się to w przyszłym sezonie. Początkowo po tafli wody pływała jedna dorodna pistia wodna, dziś jest ich już około 10.

Równie dobrze czują się wpuszczone przez nas karasie. Jedzą i rosną a ich kolorowe (pomarańczowe) ciałka nadają zbiorniczkowi specyficzny klimat. Chociaż początkowo bały się podpływać pod powierzchnię wody, teraz jedzą praktycznie z ręki.

Od jakiegoś czasu zastanawiały mnie jedynie nagłe pluski i ruchy wody. Zachodziłem w głowę co może być ich przyczyną. Po dłuższych obserwacjach już wiem. W naszym oczku zamieszkała niewielka, ale bardzo ładnie ubarwiona żabka. Określenia konkretnego gatunku się nie podejmę, bowiem z wyczytanymi przeze mnie informacjami problemy z dokładnym usystematyzowaniem mają nawet specjaliści.

I kilka zdjątek naszego nowego mieszkańca:

1

2

żaba 1

żaba 2

I na koniec coś dla osób z wprawnym okiem. Na zamieszczonym zdjęciu znajdź żabkę:

żaba

Jedna myśl nt. „Kto zamieszkał w oczku?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *